Fragment powieści "Fałszywe intencje" Mike'a Omera

Rozdział drugi
Abby Zamrugała i odchrząknęła.

– Po drodze do pana obejrzałam pomnik. Niektóre osoby wymienione są tylko z imienia, bez nazwiska.

– Tak. Nie mieliśmy wykazu wszystkich członków sekty… to znaczy wspólnoty.

– Może pan mówić „sekta”.

– Myślę, że niektórzy wyznawcy przywędrowali z innych stanów. Jedni przychodzili, inni odchodzili. A zwłoki były… wyobraź sobie, jak wyglądały. Były w strasznym stanie, prawie niemożliwe do zidentyfikowania. Zasięgnęliśmy języka, większość ofiar ludzie znali. Wy, dzieciaki, też podaliście nam trochę nazwisk. Z czasem zgłosiło się kilka rodzin i zidentyfikowały swoich bliskich. Ale tożsamości ośmiu osób nigdy nie udało się ustalić.

Uniósł brew.

– Nie brakuje. George Fletcher.

Pokręciła głową.

– W sekcie było dwóch George’ów. George Fletcher i jeszcze jeden.

– Według nas nikogo takiego nie było. Może wcześniej opuścił sektę?

– Nie. Czy to możliwe, że przeżył pożar?

– Nie przeżył nikt oprócz was trojga.

– Na pewno panował chaos. Było ciemno, olbrzymi pożar i wszędzie pełno dymu. Może przegapiliście…

– Zwłok był pięćdziesiąt dziewięć. Plus troje ocalałych. Sześćdziesiąt dwie osoby. Rachunek się zgadza. – Pochylił się. – Dlaczego sądzisz, że ktoś jeszcze przeżył?

– Mówiłam panu, że był tam jeszcze jeden mężczyzna imieniem George. Nie jest wymieniony na pomniku.

Przyglądał jej się uważnie.

– Dlaczego chciałaś ze mną rozmawiać? Nie przyjechałaś tu z powodu pomnika. Zadzwoniłaś do mnie ponad tydzień temu. Więc o co chodzi?

Zastanowiła się nad odpowiedzią. W końcu zdecydowała, że skoczy na głęboką wodę.

– Po tym pożarze utrzymywałam kontakt z Isaakiem. Napisał do mnie kilka listów, a ja w końcu zaczęłam odpisywać. Potem wysyłał mi mejle. A od kilku lat prawie codziennie rozmawiamy na czacie. Norman się nie odzywał, patrzył jej tylko w oczy. Zobaczyła przed sobą takiego policjanta, jakim był kiedyś. Glinę, który wiedział, że kiedy ktoś mówi, to się słucha.

– Przysyłał mi nawet zdjęcia. Wie pan, „Ja z rodzicami zastępczymi”. „To ja na rowerze, który dostałem na urodziny”. „A tutaj idę z dziewczyną na studniówkę”, takie tam głupoty. W każdym razie kilka tygodni temu Eden i ja postanowiłyśmy zrobić mu niespodziankę i go odwiedzić. Znalazłam adres i pojechałyśmy. A na miejscu okazało się, że to nie on się ze mną kontaktował.

Norman uniósł brwi.

– To znaczy, że pomyliłaś adres?

– Adres był dobry. Isaac, z którym się spotkałyśmy, był dzieciakiem, z którym się wychowałam, trzecim ocalałym z masakry. Ale nie z nim korespondowałam, to był ktoś inny. Na zdjęciach wyglądał inaczej. A Isaac, ten prawdziwy Isaac, nie miał z nami kontaktu od trzydziestu lat.

– Uważasz, że ktoś się pod niego podszywał? – Zmrużył oczy, w jego głosie brzmiało niedowierzanie.

– Tak.

– Po co?

– Właśnie tego chcę się dowiedzieć.

– I sądzisz, że ten ktoś musiał należeć do sekty Wilcoxa?

– Znał sprawy, o których mógł wiedzieć tylko ktoś wychowany w sekcie. Sprawy, o których wiedzieli wyłącznie ludzie, którzy mnie znali w tamtych czasach.

– Niektórzy odeszli z sekty przed pożarem. Na przykład ten gość, który napisał książkę.

– Leonard Holt – podpowiedziała Abby. Leonard napisał autobiografię o latach spędzonych w Rodzinie Wilcoxa. Odszedł na rok przed pożarem. – Z biegiem lat odeszło też kilka innych osób. Więc pewnie to możliwe.

– W każdym razie nie był to ten twój George, masz na to moje słowo. – Wstał. – Poczekaj chwilkę. Mam coś, co cię może zainteresować.

Wyszedł z pokoju. Abby wypiła łyk herbaty, która tymczasem wystygła. Odstawiła kubek na podręczny stolik.

Z głębi domu doleciał ją jakiś łomot, a po nim stek przekleństw.

– Wszystko w porządku? – Wstała.

– Tak, daj mi jeszcze chwilkę. – W głosie Normana brzmiało napięcie.

Od drzwi frontowych dobiegało nieustające drapanie; towarzyszył mu piskliwy skowyt.

– Bądź tak dobra i otwórz Cooperowi! – zawołał Norman.

Podeszła do drzwi wyjściowych i je otworzyła. Cooper stał w progu, trzymając w pysku błyszczący czarny kozak za kolano, na szpilce. Upuścił go u jej stóp i spojrzał na nią wyczekująco, machając ogonem.

– Dziękuję, chociaż raczej nie jest w moim stylu. – Podniosła but. – Ale rozmiar się zgadza.

Pies dyszał radośnie, z wywieszonym językiem.

– O matko, jeszcze jeden? – rzucił za jej plecami Norman i jęknął.

Odwróciła się. Trzymał zakurzony karton. Postawił go na podłodze i wyciągnął rękę. Abby podała mu but.

– Chyba był drogi – zauważył. – Cały zaśliniony. Mam nadzieję, że nie należy do tej pani, która tu była w zeszłym tygodniu. Jak mam jej odkupić coś, co nabyła w Paryżu?

Cooper wszedł do domu, wyraźnie zadowolony z dobrze wykonanego zadania. Abby zamknęła drzwi.

– W tym pudle jest pewnie wszystko, co udało mi się zebrać na temat pożaru w sekcie Wilcoxa – oznajmił Norman, podsuwając jej karton. – Raporty, transkrypty przesłuchań, zdjęcia. Jest tu nawet przesłuchanie ciebie. Inna sprawa, że powiedziałaś tyle co nic.

Abby uklękła obok pudła i je otworzyła. Sterty pożółkłych papierów. Przekartkowała je. Zeznania świadków. Notatka służbowa z FBI. Wyniki sekcji zwłok. Uciekła spojrzeniem, gdy natrafiła na zdjęcie zwęglonego ciała. Plik artykułów prasowych. A także egzemplarz książki Leonarda Holta.

– Zbierałem to nawet po przejściu na emeryturę – mruknął Norman, drapiąc Coopera po łbie. – W sumie sam nie wiem po co.

– Od niektórych spraw nie sposób się uwolnić – stwierdziła Abby z roztargnieniem, przerzucając wycinki prasowe. „Wstrząsająca masakra w sekcie Wilcoxa”, „Troje ocalałych z koszmarnego pożaru”. I nagle…

– Och – bąknęła.

– Co jest? – zapytał Norman.

Artykuł wydrukowano miesiąc przed pożarem. Był to wywiad w lokalnej gazecie z tamtejszym kwiaciarzem, który zdobył nagrodę. Przedstawiono go jako członka pobliskiej wspólnoty chrześcijańskiej. Tekst ilustrowało zdjęcie.

Abby podniosła wzrok na Normana.

– To mój tata.

Dodaj artykuł do:
(dodano 30.01.24, autor: blackrose)
Dział literatura
Logowanie
Po zalogowaniu będziesz mieć możliwośc dodawania swojej twórczości, newsów, recenzji, ogłoszeń, brać udział w konkursach, głosować, zbierać punkty... Zapraszamy!
REKLAMA
POLECAMY

NEWSLETTER

Pomóż nam rozwijać IRKĘ i zaprenumeruj nieinwazyjny (wysyłany raz w miesiącu) i bezpłatny e-magazyn.


Jeśli chcesz otrzymywać newsletter, zarejestruj się w IRCE i zaznacz opcję "Chcę otrzymywać newsletter" lub wyślij maila o temacie "NEWSLETTER" na adres: irka(at)irka.com.pl

UTWORY OSTATNIO DODANE
RECENZJE OSTATNIO DODANE
OGŁOSZENIA OSTATNIO DODANE
REKOMENDOWANE PREMIERY
1
Bruce Dickinson
2
Baranovski
3
Mother Mother
4
Various Artists
5
Jennifer Lopez
6
Idles
7
Tomasz Makowiecki
8
John Surman
9
Arthur James
10
Paula Roma
1
Bryce McGuire
2
Rachel Lambert
3
Martin Provost
4
Ethan Coen
5
Justine Triet
6
Han-min Kim
7
Reem Kherici
8
Stéphan Castang
9
S.J. Clarkson
10
Reinaldo Marcus Green
1
Claire Castillon
2
Michael Sowa
3
Hector Kung
4
Claire Douglas
5
Anastazja Drabot
6
Małgorzata Niemtur
7
RuNyx
8
Weronika Wierzchowska
9
Aleksandra Muraszka
10
Marta Mrozińska
1
Katarzyna Minkowska
2
reż. Mariusz Treliński
3
Beth Henley / reż. Jarosław Tumidajski
4
Gabriela Zapolska
5
Marta Abramowicz / reż. Daria Kopiec
6
Opera Krakowska w Krakowie
7
Rodion Szczedrin
8
Jarosław Murawski
9
Michaił Bułhakow
10
Dale Wasserman
REKLAMA
ZALINKUJ NAS
Wszelkie prawa zastrzeżone ©, irka.com.pl
grafika: irka.com.pl serwis wykonany przez Jassmedia