Alicja Borkowska (reż)
Mówię do Ciebie o Polsce

"Mówię do Ciebie o Polsce" to przedstawienie przygotowane pod szyldem Fundacji Strefa WolnoSłowa. Wystawione zostało w Soho Factory, ale mam nadzieję, że pokazywane będzie jeszcze w Warszawie i może innych miastach Polski, wielokrotnie.

Życzyłbym sobie tego z kilku powodów. Po pierwsze, choć do jego realizacji wykorzystano skromne środki, scenografia, ruch sceniczny, aranżacja przestrzeni cieszą oko, a amatorzy grają prawie jak profesjonaliści, może niekiedy lepiej. Są przekonujący i naturalni. Może to droga dla sztuki teatralnej w ogóle, wprowadzenie ożywczego powiewu poprzez zaproszenie na deski dobrze wyćwiczonych naturszczyków, którzy opowiadają swoje własne historie, z wadami wymowy, specyficznym akcentem, temperamentem charakterystycznym dla wieku.

Czynię te uwagi, ponieważ czasem ma się wrażenie, że kierownicy artystyczni zarówno teatrów repertuarowych, jak i scen otwartych, awangardowych nieco się gubią, rozdarci między domniemanymi oczekiwaniami publiczności o konserwatywnych gustach, a chęcią przeprowadzania jakichś rewolucji.

W spektaklu występują w większości cudzoziemcy, goście z innych krajów, którzy tu przyjechali za pracą i na studia. Teksty są również ich autorstwa, częściowo. Pochodzą między innymi z dzienników, nasycone są tęsknotą, zwierzeniami, poczuciem smutku, zagubienia, wyobcowania… obcości.

Drugi powód, dla którego przedstawieniu należy się długi żywot, to spojrzenie na Polskę oczyma innych… stąd dla Polaków bardzo wartościowe. Możemy usłyszeć wiele krytycznych komentarzy o nas samych, o naszej megalomanii, zarozumiałości, zamknięciu na sprawy innych. Nie spodziewałem się usłyszeć tylu gorzkich słów, a czułem się trochę jak starsza pani na kazaniu księdza, który grzmi, że parafianie kościół omijają i wódkę piją. Obecni na spektaklu goście wszak przynajmniej minimum zainteresowania losem przybyszów wykazują, bo na spektakl przyszli.

W pierwszej części przedstawienia dominuje forma intymnych wyznań i bardzo osobistych rozmów. Bohaterowie mówią do kogoś bliskiego, kto jest, niestety, bardzo oddalony. To przyjaciel, sympatia z rodzinnego kraju. Tęsknią, często są także rozczarowani pracą, codziennością, małżeństwem. Mówią o Polsce jak o egzotycznym, trudnym do pojęcia, nade wszystko – bardzo obcym świecie.

W drugiej zaś części cudzoziemcy ujawniają, jak odbierają nasze narodowe, historyczne narracje, co w nich jest dla nich dziwnego, zabawnego, rozbrajającego. W pomniku Małego Powstańca na Starówce, dla wielu Polaków symbolu świętości niemal, widzą więcej znaków zapytania niż my sacrum… A czy nie jest to dziecko z Afryki, chcieliby zapytać sceniczną przewodniczkę… przecież tam dzieci muszą walczyć, by przeżyć… nie poznają normalnego życia… A czy nie jest to dziecko wietnamskie… dziecko żebrzące na ulicach?

To cenne zdystansowane spojrzenie, które musi ożywczo wpłynąć na nasze zdrowie psychiczne, a tożsamości nie narusza, co najwyżej ją wzmocni i uwolni od toksyn. Choć momentami czułem się niesprawiedliwie oceniany, muszę przyznać, że nie broniłem się. Chciałem, by aktorzy mogli powiedzieć otwarcie to, na co ucha nie nadstawiamy, co myślą, a co widocznie mocno leży im na sercach.

Ciekawym uzupełnieniem przestrzeni sceny jest ekran w tle. Pierwszy raz widziałem to rozwiązanie wiele lat temu, w legendarnej praskiej „Laterna Magika”. Jak widać, wciąż działa w teatrze odświeżająco. Obrazy zwielokrotniają ekspozycje, pokazywane filmy to krótkie urywki, jakby zapisy ulicznej sondy.

W przedstawieniu biorą udział przede wszystkim studenci, ale również osoby dojrzałe, w średnim wieku… nawet mama z synem pochodzący z Armenii.

Jednak, podsumowując, trochę wbrew przesłaniu twórców, nie jest z nami tak źle, skoro widownia była pełna, a projekt zrealizowany został przy wsparciu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Część problemów postawionych mocno, stanowczo w sztuce ma charakter uniwersalny, ogólnoludzki… i ogólnopolski. W końcu zasiedziałym obywatelom RP też nie korzysta się łatwo ze służby zdrowia, a wiecznie niedokończone remonty chodników irytują bez względu na pochodzenie.

Często też małżonkowie, tkwiąc w nie do końca satysfakcjonujących związkach, tęsknią do kogoś, wspominają miłość z dawnych lat, oczywiście, idealizując ją.

Słowem – ważny temat, dobry teatr.

Tomasz Filipowicz, Sztuka Słowa
www.sztuka-slowa.pl
 

średnia ocena:
oceń utwór:
Dodaj artykuł do:
(dodano 11.06.13 autor: irka)
Tagi: Mówię do Ciebie o Polsce, recenzja, teatr, premiera
KOMENTARZE:
Aby dodać komentarz musisz się zalogować
Logowanie
Po zalogowaniu będziesz mieć możliwośc dodawania swojej twórczości, newsów, recenzji, ogłoszeń, brać udział w konkursach, głosować, zbierać punkty... Zapraszamy!
REKLAMA
POLECAMY
SPOŁECZNOŚĆ ARTYSTYCZNIE ZAKRĘCONA
  
NEWSLETTER
Pomóż nam rozwijać IRKĘ i zaprenumeruj nieinwazyjny (wysyłany raz w miesiącu) i bezpłatny e-magazyn.
Jeśli chcesz otrzymywać newsletter, zarejestruj się w IRCE i zaznacz opcję "Chcę otrzymywać newsletter" lub wyślij maila o temacie "NEWSLETTER" na adres: irka(at)irka.com.pl

UTWORY OSTATNIO DODANE
RECENZJE OSTATNIO DODANE
OGŁOSZENIA OSTATNIO DODANE
REKOMENDOWANE PREMIERY
1
Gov't Mule
2
Venom Inc.
3
Sundfor Susanne
4
Korpiklaani
5
The Fruitcakes
6
Procol Harum
7
Arcade Fire
8
Krzysztoń Antonina
9
Haim
10
Foster the People
1
Renata Jasińska (reż.)
2
Lars von Trier
3
Jarosław Murawski
4
Michaił Bułhakow
5
Dale Wasserman
6
Michaił Durnienkow
7
Nick Dear
8
Hanoch Levin
9
Siemion Złotnikow
10
Martin McDonagh
REKLAMA
ZALINKUJ NAS
Wszelkie prawa zastrzeżone ©, irka.com.pl
grafika: irka.com.pl serwis wykonany przez Jassmedia